ICSI pomaga osiągnąć szczęście
05.25.09
Grażyna i jej mąż, Stanisław, przez ponad rok bezskutecznie starali się o potomstwo w sposób naturalny. Początkowo nawet nie przyszło im do głowy, że któreś z nich może być bezpłodne. Uważali, że po prostu nie mają szczęścia. tymczasem miesiące mijały, a upragniona ciąża nie nadchodziła. W końcu Grażyna zaproponowała, żeby się przebadali. Okazało się, że Stanisław ma zbyt słabe parametry nasienia i zapłodnienie naturalne w ich przypadku nie wchodzi w grę. Ponieważ z Internetu dowiedzieli się, że inseminacja (zalecana przez lekarza) może być nieskuteczna, zdecydowali się na metodę ivf. Po kilku tygodniach od zabiegu przeprowadzono badanie USG, które wykazało, że Grażyna nie zaszła w ciążę. Dopiero po przeprowadzeniu dodatkowego zabiegu w postaci procedury ICSI doszło do zapłodnienia. Takie przypadki nie należą do rzadkości. ICSI stanowi standardowe uzupełnienie metody ivf w przypadku, gdy nie da ona oczekiwanego rezultatu.